Pierre Rene Skin Balance - test "na żywo"

Heeeej, witam Was serdecznie dziewczyny i chłopaki! :D
Dzisiaj przychodzę do Was z testem "na żywo", a przy okazji z pierwszym moim użyciem podkładu Pierre Rene Skin Balance. 

Osobiście posiadam produkt ten w odcieniu 20 CHAMPANHE. Jest to najjaśniejszy odcień. Niestety ciężko go zdobyć w drogerii Natura. Z tego co widziałam, to jedynie na allegro może się trafić, ale ilość aukcji jest mega ograniczona. 

OPIS PRODUCENTA:
Wyjątkowo trwały podkład kryjący, maskujący wszelkie niedoskonałości cery. Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry, przywracając jej blask i elastyczność. Unikatowa formunła kosmetyku gwarantuje komfort aplikacji oraz trwałość do 12h. Zawiera odżywcze ekstrakty roślinne. Wodoodporny. Dostępny w sześciu odcieniach.

SKŁAD:
cyclome hicone, aqua, dimethoone, propylene glycol, trimcthylsiloxysilicatc, sodium chloride, dimethicone copolyol, trihydroxystearin, magnesum sterate, laureth -9, methyl-propyl-butylparaben, diazolid nyl urea, parfum.

Jak na razie po pierwszym użyciu mam pozytywne odczucia co do tego kosmetyku. Bardzo fajnie kryje, wyrównuje koloryt skóry, ma bardzo fajną cene, ponieważ można go dorwać za 20-23zł. Na temat trwałości nie mogę się jeszcze za bardzo wypowiedzieć, ale dzisiaj spisał się dość dobrze :)


Zdjęcia nie były przerabiane, miałam dziwne światło dlatego twarz oraz reszta ciała ma tak żółty koloryt. 

Na dzisiaj, to już wszystko. Zapraszam do komentowania, oglądania wcześniejszych wpisów oraz oczekiwania na nowe :)
Buziaki, xoxo




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Thanks for comments ;* I won't accept comments, which insult me.***

$("img[src='http://img1.blogblog.com/img/anon36.png']") .attr('src', 'http://dodatki.blogowicz.info/news/nimgs/garfarms.gif') .ssyby('blank')